Sport

Chciałbym napisać o sporcie, sporcie na przestrzeni wieku. Jednak pisząc na przestrzeni wieku, nie mam na myśli ostatnich dekad i stuleci. Mam na myśli wiek człowieka, od małego dziecka do starca siedzącego w fotelu. Taki właśnie wiek mam na myśli. Ciekawe jest to jak bardzo zmienia się spojrzenie człowieka na tę kwestie na przestrzeni życia. Zacznijmy więc od małego dziecka, jakim każdy z nas kiedyś był.

Dziecko, jak to dziecko zawsze idzie za głosem serca, a nie za głosem rozumu. Dlatego sport, gra w piłkę czy cokolwiek innego jest dla dziecka po prostu zabawą. Małe dzieci oddają całych siebie podczas gry w piłkę. Płaczą, biegają, biją się o nią i tym podobne rzeczy.

Po pewny czasie, gdy nieco dorosną i pójdą do szkoły. Sport staje się dla nich obszarem do rywalizacji. Grają w zaparte, nie zważając na kontuzje czy rehabilitacje. Mogą dzięki niemu pokazać ukochanej dziewczynie, że są lepsi od maćka z 1d lub pokazać kumplom, że nadają się najlepiej do tego lub tamtego. Pojawiają się zawody międzyszkolne i dodatkowa rywalizacja. Wówczas miejsce zabawy zajmuje właśnie ona. Nie liczy się udana gra, tylko wygrana. Również dorośli zaczynają nam to wpajać. Zauważamy, że podobnie jest w życiu, ciągła rywalizacja.

Następnie, gdy kończymy szkołę sport jakby gdzieś zanika, mimo tego, że cały czas nas do niego ciągnie. Pojawia się praca i problem zarobienia gotówki. Wówczas na naszej drodze staje bukmacher, który zazwyczaj łączy sport i gotówkę. Dla większości okazuje się to zgubne i po pewnym czasie odpuszczają.

Wówczas najczęściej sport znika na jakiś czas z naszego życia i pojawia się sporadycznie podczas oglądania meczów w telewizji. Czasami uda się wyjść ze znajomymi z pracy pokopać gdzieś piłkę ale i to nie zawsze. Jest tak praktycznie już do końca, gdy jako skostniali starsi ludzie siedzimy w fotelu i z żalem patrzymy na tych biegających po murawie młodzianów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *